CO TRZEBA WIEDZIEĆ O NIEKTÓRYCH PRODUKTACH SPOŻYWCZYCH?
Grzybek, o którym piszemy, nosi nazwę grzybka ja-
pońskiego i hodowany jest w wielu domach na podłożu
osłodzonej herbaty. Ponieważ kwas otrzymany w wyni-
ku fermentacji grzybka przez wiele matek utożsamiany
jest z sokiem z cytryny i szeroko stosowany do przyrzą-
dzania napojów chłodzących dla dzieci, sprawa ta wyma-
ga wyjaśnienia.
Grzybek, o którym mowa, posiada zdolność wywoływa-
nia zarówno fermentacji alkoholowej, jak i octowej, dla-
tego też z cukru zawartego w herbacie powstaje najpierw
pewien procent alkoholu, a następnie, pod wpływem tle-
nu z powietrza, alkohol ten utlenia się na ocet.
Badania wykazały, że płyn, przypominający zdaniem
wielu amatorów grzybka sok z cytryny, zawiera aż 4,6%>
kwasu octowego, co jest ilością bardzo wysoką, jeśli weź-
miemy pod uwagę fakt, że mocny ocet używany do ma-
rynat zawiera 6%, a normalny ocet stołowy tylko 3%
kwasu octowego.
Ponieważ kwas octowy już w 1% stężeniu niszczy czer-
wone ciałka krwi, w żadnym razie kwasu otrzymanego
w wyniku fermentacji grzybka japońskiego nie możemy
uważać za odpowiednik soku z cytryny i podawać do pi-
cia dzieciom (a także i dorosłym), gdyż w ten sposób mo-
żemy doprowadzić ustrój do niedokrwistości (anemii).
Kwas otrzymany w wyniku fermentacji grzybka japoń-
skiego należy traktować jako ocet.
44
W pestkach takich owoców, jak: morele, wiśnie, cze-
reśnie, brzoskwinie, śliwki itp., występuje kwas pruski,
czyli cyjanowodór. Jest to kwas bardzo silnie trujący.
Ilość jego w przetworach owocowych zależna jest nie
tylko od tego, czy owoce zostały zużyte z pestkami, ale
także od tego, jak długo pestki w przetworach pozosta-
wały. Jeśli do przetworów została użyta woda, kwas
pruski znajduje się w dużym rozcieńczeniu — tak jest
z kompotami.
Najwięcej kwasu pruskiego przechodzi do soku, gdy
owcce pozostawimy długo razem z pestkami, oraz gdy
owoce fermentują.
Jeśli chodzi o kompoty z owoców pestkowych, to
na podstawie badań stwierdzono, że kwas pruski wystę-
puje w nich w dawkach minimalnych, a tym samym nie
przedstawiają one większego niebezpieczeństwa dla zdro-
wia. Biorąc jednak pod uwagę wielką wrażliwość małych
dzieci na wszelkiego rodzaju trucizny, lepiej i pod tym
względem zachować ostrożność i przygotować kompoty
na zimę dla małych dzieci bez pestek. Nie należy także
pozwalać dzieciom na zjadanie jąder z pestek moreli,
jabłek, gruszek itp.
Ze względu na szkodliwość kwasu pruskiego, szczególnie dla
małych dzieci, nasz krajowy przemysł spożywczy zamierza roz-
począć produkcję kompotów dla dzieci z owoców drylowanych,
tj. bez pestek.
Jeśli chodzi o przygotowanie soków słodzonych, to
owoce zasypywane cukrem nie powinny stać dłużej niż
24 godziny; w tym czasie sok nie dostanie się jeszcze do
46
jądra przez twardą skorupę pestki, a tym samym kwas
pruski nie przejdzie do soku. Z tego samego powodu soki
słodzone z owoców pestkowych należy przygotowywać
na gorąco, po uprzednim przesypaniu ich cukrem na
24 godziny (na 1 kg owoców bierzemy 1 kg cukru i po
24 godzinach podgrzewamy, aż cukier się rozpuści; sce-
dzony sok gotujemy 3—4 minut, napełniamy nim do
pełna wyparzone butelki i gdy tylko trochę opadnie,
korkujemy i lakujemy).
Płatki owsiane, stosowane jeszcze kilkanaście lat temu
bardzo powszechnie w żywieniu niemowląt, obecnie zo-
stały wycofane z diety niemowlęcej lub stosowane są
w bardzo niewielkich ilościach. Sprawa ta wymaga więc
wyjaśnienia: czy płatki owsiane należy całkowicie wy-
kluczyć z żywienia małych dzieci, czy tylko ograniczyć
ich spożycie?
Podobne zastrzeżenia jak produkty zawierające kwas
szczawiowy budzą również te, które zawierają kwas fity-
nowy. Kwas ten występuje głównie w produktach zbo-
żowych, a szczególnie w płatkach owsianych. Podobnie
jak kwas szczawiowy, posiada on zdolność wiązania wap-
nia, a więc odwapnia ustrój i stwarza warunki do rozwoju
krzywicy. Wprawdzie w ziarnach zbożowych (a więc
także w mące razowej, pszennej i żytniej) kwas fitynowy
znajduje się również, ale w czasie fermentacji ciasta duża
jego część pod wpływem enzymów (fitazy) ulega rozkła-
dowi, a tym samym traci swoje działanie.
Inaczej sprawa wygląda z płatkaini owsianymi, gdyż
tych nie poddajemy fermentacji, tylko od razu gotujemy.
W czasie gotowania ferment (fitaza) szybko ulega znisz-
czeniu, a kwas fitynowy zostaje zachowany. Z tego też
względu płatki owsiane zawierają dużo, więcej kwasu
fitynowego aniżeli pieczywo razowe, pszenne czy żytnie.
Ponieważ pieczywa razowego nie stosujemy w żywieniu
niemowląt, nie jest ono „groźne" dla niemowlęcia.
Z wyżej opisanych powodów płatki owsiane podajemy
na przemian z innymi kaszami, częściej dzieciom powy-
żej roku, wtedy, kiedy pożywienie może być bardzo uroz-
maicone i ewentualne straty wapnia mogą być wyrów-
nane.
Ponieważ na podstawie badań naukowych przeprowadzonych
na ludziach wykazano, że im grubszy jest przemiał mąki, tym
gorzej przyswaja się z niej wapń, w wielu krajach zostało wpro-
45
wadzone w skali państwowej dodawanie do chleba razowego
węglanu wapnia, aby nie potrzeba było obniżać spożycia pie-
czywa z grubego przemiału, które bogate jest w witaminy
(zwłaszcza Bi i B2).
Gdy przychodzi wczesna wiosna, podaje się dzieciom
rabarbar jako jedną z pierwszych nowalii wiosen-
nych. Zastanówmy się, czy jest to dla dzieci korzystne.
W rabarbarze występuje kwas szczawiowy, który jest
szkodliwy dla zdrowia, a w dużych dawkach ma nawet
własności trujące. Poza tym kwas szczawiowy łączy się
w ustroju chemicznie z wapniem zawartym w pokarmach
42
lub znajdującym się w ustroju i tworzy nieprzyswajalny
szczawian wapnia. Wskutek tego ilość wapnia w ustroju
obniża się. Ponieważ takie odwapnianie ustroju jest dla
dzieci szczególnie niekorzystne, należy spożycie produk-
tów zawierających kwas szczawiowy, a szczególnie rabar-
baru, ograniczyć do minimum.
W związku jednak z trudnością zaopatrzenia dzieci
(i ludzi dorosłych) w okresie wiosennym w świeże wa-
rzywa i owoce, możemy podawać w tym okresie, ze
względów smakowych, w pewnych odstępach czasu (np.
raz na tydzień, czy na dwa tygodnie) rabarbar, ale po-
staramy się, by w tym dniu w jadłospisie znalazło się
więcej produktów bogatych w wapń, a więc mleko, ser,
itp. Natomiast powinien być zaniechany rozpowszech-
niony zwyczaj podawania w okresie wiosennym rabarbaru
codziennie i obficie (jako kompotu do picia).
Do warzyw zawierających duże ilości kwasu szczawio-
wego należą również szczaw i szpinak. Szczaw, jako
bogate źródło witaminy C, stosowany od czasu do czasu
w małych ilościach, może przynieść więcej pożytku niż
rabarbar, zwłaszcza że przyrządzamy z niego zupę
zabielaną mlekiem, śmietaną, a często podprawianą
jajem.
W żywieniu dzieci szczaw stosujemy jednak sezonowo,
głównie w okresie wiosennym, i równie umiarkowanie
jak rabarbar.
Jeśli chodzi o szpinak, to sprawa przedstawia się
nieco inaczej, gdyż kwas szczawiowy w szpinaku częścio-
wo związany jest już z wapniem. Z tego powodu wapń
zawarty w szpinaku jest nieprzyswajalny, ale i ilość
kwasu szczawiowego jest zmniejszona. Ponieważ szpinak
przyrządzamy na ogół z dodatkiem mleka, które jest bo-
gatym źródłem wapnia, tym samym wyrównujemy ewen-
tualne straty wapnia.
Szpinak, poza tym, że jest bogatym źródłem witami-
43
ny C, jest również dobrym źródłem witamin grupy
B (Bi B2, PP), karotenu (tj. prowitaminy A), chlorofilu
itp. Nie należy więc ograniczać podawania szpinaku za-
równo niemowlętom, jak i dzieciom starszym, tym wię-
cej że nie jada się go codziennie. Nie należy jednak
w jednym dniu łączyć rabarbaru, szpinaku i szczawiu.